Urodziłem się w 1954 r.
W 1960 r. nauczyłem się pisać i odtąd - od czasu do czasu robię z tej umiejętności użytek.
Wiersze pisuję hurtowo. Zacząłem już w III klasie szkoły podstawowej. Moim literackim "debiutem" było wypracowanie o pochodzie 1-majowym, więc dobrze, że się nie zachowało, bo dzisiaj by mi ten wierszyk wypominano, tak jak wyciąga się sławiące komunizm wiersze Brzechwie, Tuwimowi, czy Szymborskiej... Z tamtego okresu mam tylko jeden wierszyk. Przechowała go moja wychowawczyni, bo używała go na swoich lekcjach i kiedyś, na jakimś spotkaniu absolwentów oddała mi go. Brzmiał on tak:
Przed dawnymi, przed wiekami,
Gdy lodowiec ziemię krył,
Dziki człowiek pazurami
Kudły szarpał swe i wył.
Dzisiaj także nosi szpony
W naszej klasie pewien człek.
Czy potrzebne do obrony?
Przecież to XX wiek!
Od tego czasu regularnie pisałem, a potem ta moja pisanina gdzieś ginęła, albo poniewierała się po różnych szufladach. W końcu kupiłem komputer. Papierzyska wyrzuciłem, wiersze zarchiwizowałem na dysku i... dysk mi padł. Zacząłem więc znów praktycznie od zera. Starych wierszy udało mi się odtworzyć nie więcej niż 2-3 setki.
Dlatego postanowiłem zamieszczać swoje wiersze w internecie. Tu zawsze mam do nich dostęp, nawet jak niezawistna technika zechciałby mi wypłatać jakiegoś figla. No i są w sieci. Od czasu do czasu wyciągam jakiś, żeby się pochwalić przed znajomymi. Ale teraz, dzięki temu, że je publikuję, mogą też zabawić jakiegoś nieznajomego. Wszystkie moje wiersze można przeczytać na portalu poetyckim wiersze.kobieta.pl .
Mój profil: https://wiersze.kobieta.pl/autor/jastrz-58766
Gościnnie u Jovi przedstawiam cykl wierszy pt. Moje zoo - oto pierwsza porcja dobrego humoru.
Króliki
Wie o tym Azja, Europa i obie Ameryki,
Że króliki zazwyczaj mnożą się jak króliki.
Może właśnie dlatego
Mój mały kolego
Każdy z nich jest Programu 500+ zwolennikiem
Ślimaki
Ślimaki miewają domy,
Lecz każdy z nich jest ruchomy.
Ministra Skarbu Państwa okropnie to złości,
Bo nie płacą podatku od nieruchomości.
Stonogi
Jak wiedzą mali i duzi
Stonogi mają nóg tuzin.
A resztę? Czy ukradł im kto?
W kołach Platformy mówi się
W tym kontekście o PiSie,
PiS twierdzi, że skradło PO.
Orzeł
Siedzi sobie w klatce orzeł.
Chciałby frunąć, lecz nie może.
Wszedł premier ze świtą liczną
I wypuścić rozkazuje,
Bo aluzję polityczną
W orle w klatce upatruje.
Jednorożce
Ponieważ bardzo wysoka jest jednorożców cena,
Dyrektorzy zoologicznych ogrodów
Twierdzą, że zwierząt tych nie ma.
A w lasach Północy, Południa,
W lasach Wschodu, Zachodu
Tętent ich kopyt dudni...
Tyle piękna w sobie mają
I radości, i liryki...
A rogiem czasami powietrze spuszczają
Z Bardzo Ważnych Urzędników.
Wesz
(dozwolone od lat 18)
Maszeruje łonem wesz.
Idzie wzdłuż, a czasem wszerz.
Moja ręka - proszę dam
- Też by chciała błądzić tam.
Autor: Michał Wodziński
Kolejne wiersze z tego cyklu już niebawem
Ta lekkość pióra, swoboda, humor, mniej lub bardziej zaakcentowane w tekście aluzje - potrafią zatrzymać odbiorcę i zaciekawić.
Przy Twojej oprawie Ulo jeszcze mocniej przyciągają ;)
Zostawiam pozdrowienia dla Ciebie, dla Michała i dla pozostałych Gości.
Dobrze napisane, choć wolałbym żeby nie było w nich polityki, ale jak widać ona musi się wpychać drzwiami i oknami, co nie zmienia faktu, iż Michał z każdą formą sobie dobrze radzi.
Miłego nadchodzącego tygodnia życzę,
a poza tym dodam, iż Twoje filmiki też są super i świetnie z wierszami Michała współgrają :)
Po prostu świetne!
Czekam na ciąg dalszy... politycznego zwierzyńca.
Ilustracje też robią wrażenie...☺️
Serdeczności przesyłam😍
Wiersze i ilustracje megaaaa (jak to mówi młodzież)
Czekam na następne
Pozdrawiam cieplutko
Uleńko - u Ciebie wszystko na medal. A nawet na dwa. 😄